"Kółko się Pani urwało" Jacek Galiński
Na dobry początek napiszę kilka słów o sobie - właśnie powróciłam do czytania po kilkumiesięcznej przerwie. Nie wiem z czego to wynika, ale raz na jakiś czas mam taki okres w życiu, że żadna książka mnie nie interesuje. Ten czas jest trudny dla mnie i dla reszty domowników - nie mogę znaleźć sobie miejsca, nudzi mi się, chciałabym poczytać ale nic nie spełnia moich wymagań (których sama nie potrafię określić..) Wtedy też najczęściej rozpoczynam kilka / kilkanaście książek, które sukcesywnie odkładam po kilku stronach.
Właśnie w owym czasie, przy okazji kolejnej wizyty w bibliotece i poszukiwaniu czegoś, co mnie "porwie", pobrałam również darmowy miesięczny kod na Legimi. Wzięłam z czystej ciekawości aby sprawdzić jak to działa. Pobrałam aplikację, zarejestrowałam się i pierwszą pozycją, która zwróciła moją uwagę była książka "Kółko się Pani urwało" Jacka Galińskiego.
Chciałabym w tej chwili podkreślić, że na tym blogu nie znajdziecie skrótu fabuły, ale konkretną, zwięzłą, bardzo subiektywną opinię o danej książce.
Co mnie skusiło do jej przeczytania? Przede wszystkim to, że to dość krótka historia (307 stron). Drugą rzeczą, dla mnie najważniejszą było to, że napisana jest bardzo prostym, przystępnym językiem - w czasie tzw. "blokady czytelniczej" to bardzo ważne, żeby nie wybierać lektur, które mają skomplikowaną fabułę, mnogość postaci lub są po prostu bardzo obszerne.
"Kółko się urwało" wciągnęła mnie od pierwszych stron. Teraz, po czasie, zastanawiam się nawet co tam się zadziało, skoro główna bohaterka jest bardzo irytująca? Wydaje mi się, że to ze względu na fakt, że wszyscy zdajemy sobie sprawę, że tacy ludzie jak Pani Zofia po prostu są - i nie trzeba daleko szukać: starsza ciocia czy sąsiadka mogłyby się z Panią Zofią kumplować i byłaby to przyjaźń dozgonna (choć z pewnością burzliwa, obfitująca w mniejsze lub większe kłótnie).
Jednakże, mimo całej tej irytacji, którą odczuwałam podczas czytania, historia Pani Zofii bardzo mnie wciągnęła, a przy tym zaśmiewałam się do łez. I to było to, czego w tamtej chwili potrzebowałam - prostej historii, niezobowiązującej, nieskomplikowanej, przystępnej, dowcipnej ale jednocześnie intrygującej - to wszystko dała mi ta lektura.
Przeczytane: 12 maja 2019
Ocena: 9/10

Komentarze
Prześlij komentarz